Jak się bawić?
Zarejestruj się
Zapamietaj mnie
Pytanie tygodnia
mgr Anna Chrzan
psycholog
Psycholog, absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalizacja - psychologia kliniczna. Ukończyła studia podyplomowe nadające kwalifikacje…
Znalazłeś błąd? Strona przyjazna dzieciom
Dziadkowie i dziecko

Niezastąpieni dziadkowie

2008.04.14
Są niezastąpieni - gotowi poświęcić swój czas, troskę, cierpliwość i serce ukochanym wnuczętom. Często są pierwszą i ostatnią deską ratunku zapracowanych rodziców. Tylko im ufamy niemal bezgranicznie, tylko im powierzymy to, co najcenniejszego – własne dziecko.

Są niezastąpieni. Często są pierwszą i ostatnią deską ratunku zapracowanych rodziców. Tylko im ufamy niemal bezgranicznie, tylko im powierzymy to, co mamy najcenniejszego – własne dziecko.

Dziadkowie są gotowi poświęcić swój czas, troskę, cierpliwość i serce ukochanym wnuczętom. Tworząc wokół siebie niespotykaną aurę, często budują z wnukami wspaniałą więź. Dobrzy dziadkowie potrafią dostarczyć dziecku wielu dobrych doświadczeń, co może procentować w dalszym życiu. To często dzięki dziadkom dzieci już od najmłodszych lat uczą się dostrzegać różne potrzeby innych ludzi, uczą się szacunku do nich i tolerancji dla różnic między nimi.


Dziadkowie i wnuczęta wzajemnie się potrzebują

Dziadkowie wysłuchają, pocieszą, doradzą, po prostu zainteresują się problemami wnucząt. Zarówno tymi z pozoru drobnymi, jak zepsuty samochodzik, jak również tymi poważniejszymi, jak kłopoty szkolne. Powiedzmy sobie szczerze – zabiegani i zapracowani rodzice często nie mają na to czasu…

Jednak dziadkowie to nie tylko „instytucja opiekuńcza”. Pamiętajmy, że dzieci najbardziej pragną bliskości rodziny. Nie chcą same jeść śniadań i kolacji, same się bawić, same zasypiać. Robienie tych prostych rzeczy wspólnie jest dla dziecka dowodem, że ma normalną rodzinę, a więc jego życie i ono samo jest normalne. Rodzice nie zawsze mogą mu taki czas poświecić. Przy dziadkach dziecko otrzymuje stabilność, komfort i miłość od osób, które są mu bliskie, niemal jak rodzice. Dla malucha różnica nie jest zbyt duża.

W grę wchodzi również pewna konkretna międzypokoleniowa wymiana wiedzy: dla chłopców może to być łowienie ryb z dziadkiem, dla dziewczynek pieczenie tradycyjnych ciast z babcią. W międzyczasie dziadkowie mogą „podciągnąć się” z dziedziny współczesnych nowinek technicznych, np. obsługi komputera. Ten mechanizm nie tylko spaja przepaść międzypokoleniową, jest też dobry dla rozwoju umiejętności społecznych dzieci, zdrowia emocjonalnego, no i oczywiście nauki.

Relacje rodzice-dziadkowie bywają trudne...

Przypieczętowaniem dorosłości młodych ludzi są narodziny dziecka. Teraz relacje z ich własnymi rodzicami ulegają pokoleniowej zmianie – będą nazywani nie tylko rodzicami, ale także dziadkami. To trudny moment. Rodzina tworzy nową konstelację: wnuk, jego rodzice i dziadkowie – a więc dużo osób wzajemnie uwikłanych w emocjonalne relacje. A w centrum tego tkwi jedno małe dziecko…

Wiele konfliktów i nieporozumień z dziadkami toczy się wokół tego, kto ma rację. Dziadkowie, którzy pragną dla swoich wnuków wszystkiego, co najlepsze często niezwykle opornie godzą się z faktem, że ich wpływ na wychowanie jest o wiele mniejszy niż ten, który mieli na wychowanie własnych dzieci. Teraz decyzje podejmują „inni” – rodzice malucha.

Dla dobra całej rodziny ważne jest ustalenie, kto o czym może decydować. Pamiętajmy, że dziadkowie to nie pracownicy, od których wymagamy i którym płacimy za wykonane zadania. Miejmy do nich więcej zaufania. Jeśli natomiast chcemy powiedzieć im coś trudnego, róbmy to wprost i wyraźnie, jednak z taktem i całą delikatnością – nie czekajmy miesiącami, aż sami się domyślą…

Strona: 12Niezastąpieni dziadkowie
Dodaj do: Dodaj do wykop wykop Dodaj do delicous delicous
0
Podoba mi sie
Komentarze
  ~Mika2008-04-28 22:38:13  
dziadkowie mojej pociechy nieustannie kupują zabawki na http://www.urwisek.com.pl/index.php/cPath/38/Zabawki_do_kapieli.html i wiecznie im mało, co tydzień jakieś cukierki i inne słodycze....i jakoś nie mogę się przemóc żeby im powiedzieć żeby dali spokój ...bo tak jak wy uważam że są niezastąpieni
     
  gab_bi2008-04-25 09:52:37  
Dziadkowie- temat rzeka ;) Faktycznie bez nich byloby trudno...Moje doświadczenia sa specyficzne, ponieważ babcia Marcela jest pediatrą z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie. Bardzo ciekawie jest obserwować jak zmienia się podejście z ' lekarza do pacjeta'- na 'babci do wnusia'... Np. całą ciąże słuchałam na okrągło- że jak sie juz ten nasz maluch urodzi to żeby go tylko nie przekarmiać, że dziecko z nadwagą ma trudniej, bo ciężko mu się ruszać i generalnie dzieci szczuplejsze są jakoś tak ogólnie zdrowsze. I CO? mały się urodził i od pierwszych godzin życia aż do teraz- babcia wpada w panikę- czy aby on tylko nie głodny? Wychodzę do łazienki, wracam, mały siedzi z chrupkiem. Zje chrupka, to może bananka :) Mały sie wykrzywi o byleco- pierwsze pytanie: a kiedy on jadł?? I tak oto wieloletnia praktyka lekarska padła w gruzy pod wpływem jednego małego chłopczyka :D
     
  ~GK2008-04-24 21:17:33  
Najfajniejsza jest cierpliwość dziadków i to że rzeczywiście czas z dzieckiem spędzają maksymalnie efektywnie, skupiając się na potrzebach dziecka. No i mają dużo czasu, którego niestety trochę brakuje zapracowanym rodzicom.
     
  bimler2008-04-24 10:32:32  
Zgadzam się w 100% dziadkowie są niezastąpieni, w naszym przypadku szczególnie dziadek, który opiekuje się Tomkiem kiedy jesteśmy w pracy. Dziadkowi możemy zwrócić uwagę na, naszym zdaniem niewłaściwe postępowanie z wnukiem, przyjmuje to i rozumie, że możemy mieć inny pogląd (babcia - nie wiadomo czy się nie obrazi, jak to kobietka). Tomkowi jest z dziadkiem bardzo fajnie, bo ma dużo więcej swobody niż pod okiem babci. Chodzi o to, że ślizgawki, huśtawki i inne kaskaderskie wyczyny nie przerażają faceta (dziadka) tak jak kobitki (babcia, niania), która cały czas trzymałaby Tomka za rączkę.
     
  ~ojciec rozbrykanego 3latka2008-04-24 09:03:29  
No cóż,
Fajny tekst  i pewnie bym wydrukował i przekazał rodzicom i teściom gdyby nie to, że są bardzo asertywni i nie pozwalają „wejść na głowę” Michałowi. Synek po powrocie jest grzeczniejszy włącza mu się umiejętność słuchania…. Same plusy  ( wspomnę że synek jest bardzo asertywny i słowa rodziców nie docierają zwykle do jego uszu. )
Jednym słowem Dzidkowie i babcie to skarb Pozdrawiam wiec ich gorąco 
Ojciec Michała

     
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Dzięki temu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne, otrzymasz dostęp do wszystkich funkcjonalności serwisu - oraz szansę na wygranie super zabawek!
Autor [wymagany]  
E-mail [wymagany - nie będzie publikowany]  
Weryfikacja Wynik działania: 10-5  
Komentarz  
Dodaj komentarz