Jak się bawić?
Zarejestruj się
Zapamietaj mnie
Pytanie tygodnia
mgr Anna Chrzan
psycholog
Psycholog, absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalizacja - psychologia kliniczna. Ukończyła studia podyplomowe nadające kwalifikacje…
Znalazłeś błąd? Strona przyjazna dzieciom

Dzień według rozkładu jazdy

2010.02.01
Czy jest możliwe – i konieczne – stworzenie ścisłego planu dnia malucha (lub maluchów)?

NA LUZIE

„Przecież to czysta teoria!” wykrzyknęła moja koleżanka Ewa, kiedy zagadnęłam ją o plan dnia jej bliźniaków, które w ubiegłym roku rozpoczęły przedszkolną karierę. Ewa przyznaje, że owszem, oboje z mężem próbowali coś takiego stworzyć, ale niestety nie wyszło, bo nie tyle dzieci, co oni sami nie umieli się w miarę ściśle trzymać wyznaczonych punktów! „Zawsze coś wypadło: a to ktoś zadzwonił, albo przyszedł, a to po prostu nie mieliśmy już siły i odpuszczaliśmy sobie walkę o położenie się dzieci do łóżek o właściwej porze”.

Rytm dnia. Każde dziecko żyje ustalonym rytmem. Nie musi to być to regulamin w wojskowym stylu, czy ścisły plan, najeżony systemem zakazów i nakazów, ale pewien układ między dzieckiem, a codziennością. Coś, co pozwoli bezkolizyjnie przetrwać długie miesiące między urlopami i wakacjami. Są jednak takie dni, w których wszystkie nasze ustalenia biorą w łeb, a ułożony z takim pietyzmem plan dnia, po prostu się wali.

Różne są przyczyny rozpadnięcia się planu dnia: a to ktoś przyszedł z wizytą, a to sąsiadka poprosiła nas o opiekę nad swoją latoroślą i długo nie wraca od fryzjera. Co robić, kiedy goście żądają kolejnej herbaty, a zegar wskazuje godzinę snu naszego dziecka? Pół biedy, jeśli na drugi dzień jest sobota lub niedziela, gorzej jeśli nieplanowana wizyta przypadła w środku tygodnia, a rano trzeba wywiązać się z codziennych obowiązków. Poranne wstawanie do przedszkola zamienia się w koszmar, a my zmieniamy się w kłębek nerwów. W takie wieczory stajemy przed dylematem: czy odpuścić sobie część wieczornych obowiązków dziecka na rzecz zdrowego snu, czy rygorystycznie egzekwować zaleconą przez ortopedę gimnastykę, przepisowe 10 minut czytania, czy dokładną kąpieli zamiast pobieżnego ochlapania się wodą. Co jest ważniejsze: konsekwencja, czy tymczasowe odstępstwa od normy? Każda reguła posiada wyjątki, więc może warto ustalić hierarchię wydarzeń, które mogą usprawiedliwić ewentualne odstępstwa od zasad, w które pracowicie wpasowywaliśmy i siebie, i dzieci. Są sytuacje, które możemy regulować sami, ale są też takie, które od nas nie zależą i musimy się z nimi pogodzić.

Ewa chciała koniecznie zapanować nad uciekającym czasem i coraz częściej zdarzającymi się „wyjątkowymi sytuacjami”, w których osobiście rozgrzeszała dzieci np. z nieumytych zębów, czy nie sprzątniętych zabawek. Po pewnym czasie okazało się, że tych „odstępstw od normy” jest coraz więcej, zaczęły się problemy z wieczornym pójściem do łóżek i porannym wstawaniem. Dzieci były rozdrażnione, Ewa przemęczona, a każdy kolejny dzień przypominał rozsypankę-niespodziankę: nie wiadomo było, co i kiedy przyniesie. Nie pozostało nic innego, jak narzucić sobie pewien rygor i realizować punkt po punkcie wytyczony plan dnia. Ewa i jej mąż usiedli pewnego wieczoru przy herbatce z melisy i na kartce spisali zasady, którymi powinni się kierować. Wprowadzenie nowego planu dnia zajęło im kilka tygodni i odbyło się przy akompaniamencie protestu bliźniaków, którym ciężko było się rozstać ze spontanicznym bezkrólewiem. Efekt jednak został osiągnięty i wszystko zaczęło normalnie funkcjonować. Najgorzej było kiedy przychodzili goście, ale i z tym Ewa sobie poradziła: kiedy ona robiła herbatę, mąż kładł dzieci spać i czytał im bajki, a następnym razem było odwrotnie.

Dodaj do: Dodaj do wykop wykop Dodaj do delicous delicous
2
Podoba mi sie
Zostaw komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Dzięki temu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne, otrzymasz dostęp do wszystkich funkcjonalności serwisu - oraz szansę na wygranie super zabawek!
Autor [wymagany]  
E-mail [wymagany - nie będzie publikowany]  
Weryfikacja Wynik działania: 10+2  
Komentarz  
Dodaj komentarz